"Dziobanie" słabszych
W dziecięcych grupach, na ogół na terenie szkoły, jedne dzieci stają się niekiedy ofiarami drugich. Silniejsze, pewniejsze siebie, bardziej dynamiczne i agresywne – „dziobią” słabsze, bardziej wrażliwe, mniej zaradne. Najczęściej polega to na ich przezywaniu, wyśmiewanie, drażnieniu. Ze wszystkich form obrony najskuteczniejszą jest nieokazywanie swojego zdenerwowania.
Mądra interwencja nauczyciela czy psychologa w środowisko rówieśnicze, może w takich wypadkach okazać się bardzo skuteczna. Rezultatem długotrwałego dręczenia mogą być zaburzenia emocjonalne, odciskające swoje piętno na stosunku dziecka do innych ludzi i do samego siebie. Część dzieci z podobnego układu przyłącza się w późniejszym wieku do różnego rodzaju grup młodzieżowych z tzw. marginesu.
Warto, aby rodzice zainteresowali się tym, czy ich dziecko przyjmuje w szkole rolę obrońcy czy dręczyciela. Zjawisko dręczenia w środowisku rówieśniczym na ogół zanika wraz z wiekiem, niekiedy jednak młodzież, głównie chłopcy, tworzą gangi dręczycieli. Cudzy strach i ból daje im poczucie mocy. Taka młodzież łatwo wchodzi na drogę przestępczą, a spowodowanie zmian w jej światopoglądzie jest bardzo trudne. Dlatego tak ważna jest profilaktyka nastawiona na młodsze dzieci. Chodzi o nauczenie dziecka społecznie akceptowanych sposobów wyrażania agresji.
Oprócz dzieci, które dokuczają innym dzieciom, są takie, które nie stają po żadnej stronie, są jedynie biernymi obserwatorami zdarzeń. U nich również pojawia się wzmożona lękliwość, uzewnętrzniająca się w zaburzonym śnie, niepokoju ruchowym, czy też jako ból głowy, brzucha, nocne moczenie. Są to dzieci obojętne na cudzy lęk i ból, egoistyczne, dla których ważne jest tylko to co dotyczy ich samych lub dzieci, które chciałyby pomóc, ale boją się. Warto rozmawiać z dziećmi na te tematy, uczynić różne sytuacje przedmiotem dyskusji w rodzinie i w szkole, uczyć aktywnego, a nie biernego stosunku do życia.
